O Autorze
.jpg)
Bosz, 29 dni a ja jeszcenie mam nawet zdjęcia...
Ale dziś przyjedzie to nie ma- trza narobić tyle ile sie da. Bosz, ja umarnę chyba z nerwów.
A wogóle- on ma przyjechać a u mnie chata wolna:D
He, i nie będzie myślenia czy ktoś nie wejdzie jak będziemy się całować tudzież robic inne rzeczy;)
Rodzinke na zakupy wysłałam, znaczy po wielkiej wojnie że mam jechać bo nie mam w co sie ubrać i po moim przekonywaniu ze pojechać to mogę ale w niedziele na giełdę pod Stodołe mutter się załamała i stwierdziła że jestem adziewczęca całkiem. I dobrze, nie lubie łazić po sklepach, a ciuchy najchętniej to bym kupowała przez neta. A teraz jej zachwalam jaka to fajna bluze znalazłam, of kors w necie, i że sklep dobry i takie tam bezsensowne rzczy. Znaczy oto ONA;):
Ogólnie pewnie będzie że okropna, ale mam nadzieje ze bedzie jak z glanami- nie podobaja się jak nie wiem, ale mam. Trzymajta kciuki a ja ide się zważyć i zrobic cos do szamania:)